Zayn był w trasie. Nie mogłaś bez niego żyć. Nie było go już
przecież 3 miesiące. Tego dnia ubrałaś się na sportowo. Założyłaś do tego
czapkę Malika. Nudziło ci się, więc włączyłaś telewizor. Leciały wiadomości.
Właśnie chciałaś wyjść po płatki z mlekiem, ale do uszu dotarły ci straszne
wieści.
R.: Wiadomość z ostatniej chwili: rozbił się samolot, który
leciał z Chicago do Londynu.
Mówili cos dalej, ale ty nie słuchałaś. Myślałaś o tym, że
to Zayn z chłopakami miał dzisiaj wracać z Chicago prosto do Londynu. Zdjęłaś
jego czapkę. Wypełniłaś ją łzami. Czułaś na niej zapach Zayna. To był według
ciebie najcudowniejszy zapach na świecie. Łzy spływały ci po policzkach
strumieniem. Kilkadziesiąt minut później była wstępna lista pewnych ofiar. Na
szczęście nie znalazłaś tam nazwiska swojego chłopaka. Po chwili reporterka
znów zaczęła mówić informacje.
R.: Niestety to jeszcze nie wszystko. Była też zajęta kabina
dla VIP-ów, która spaliła się doszczętnie. Było w niej pięciu młodych
chłopaków. Jak na razie nie możemy się dowiedzieć, kim byli.
Zalałaś się łzami. Nie wiedziałaś, czy masz się zabić, czy
co. W tym momencie usłyszałaś dzwonek do drzwi. Zapłakana poszłaś otworzyć.
Z.: Cześć kochanie…co się stało? Czemu płaczesz?!
T.: Zayn, Zayn! Ty żyjesz!
Rzuciłaś się mu na szyję i płakałaś głośno jak dziecko. Zayn
uspokajał cię. Opowiedziałaś mu sytuację.
Z.: Mieliśmy lecieć tym samolotem, ale Niall zgłodniał, więc
poszliśmy na następny.
T.: To bardzo dobrze, nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła.
Płakałaś jak małe dziecko, czasami nie mogłaś złapać
oddechu. Zayn mocno cię przytulił. Nie dość, że zamoczyłaś mu całą czapkę, to
jeszcze koszulkę. Wtedy on pocałował cię.
T.: Strasznie mi tego brakowało.
Pocałował cię kolejny raz, tym razem delikatniej, ale
dłużej. Nie mogłaś się oderwać od jego ust.
Z.: Wszystko będzie dobrze, mała, zobaczysz… - powiedział
poprawiając twoją grzywkę.
Uśmiechnęłaś się i go pocałowałaś. Teraz rzadko latał
samolotami, bo ty za bardzo się bałaś. Po prostu za bardzo go kochałaś. I
żyliście razem na zawsze.
~*~
Wiem, wiem, głupie to jak nie wiem co, ale może przynajmniej stracicie przeze mnie trochę wakacji xdd No, dzieci kochane, idźcie spać, jutro oficjalnie pierwszy dzień wakacji! Czy tam drugi, nie wiem za co ja mam tą piątkę z matmy .. xdd
Mrs. Malik
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz