poniedziałek, 1 lipca 2013

Imagin z: ZAYN
_________________________________________________
Wydawałoby się, że wiatr cię unosi. Że latasz. Że masz skrzydła.
Ale to tylko złudzenie.
Drzewa grają własną piosenkę.
Ale to tylko szum spowodowany wiatrem.
Wiatr tańczy wokół..
Ale on tylko wieje. Wieje, i przypędza chmury.
A wydawałoby się nawet, że rzeka, która dotychczas płynęła, zamieniła się w POPCORN.
Ale to tylko twoja wyobraźnia.
No właśnie. I co poradzić, skoro widzisz świat barwami, które chciałabyś zobaczyć?
Żyjesz we własnej bajce. Bajce, którą sama tworzysz.
Bajce, w której możesz nawet... latać...
I nikogo tam nie wpuszczasz... Tworzysz SAMOTNĄ historię.
Piszesz bajkę z jednym jedynym bohaterem.
Słońce wychodzi zza oceanu. Wychodzi z poza naszej strefy czasowej..
Z innego miejsca na tej ziemi...
Wybiera się w nie kończącą się podróż.
Idziesz chodnikiem.
Zimno uderza cię prosto w twarz.. Kosmyki włosów zaczęły swój taniec.
Małe kropelki lekko uderzają w płaską powierzchnię asfaltu.
Zdejmujesz buty. Od teraz będziesz szła boso.
Ludzie patrzą się na ciebie dziwnie. No tak, przecież masz na sobie tylko Bluzeczkę na
ramiączka, szorty i adidasy a tu się na burze zbiera.
Uniosłaś delikatnie kąciki swoich ust..
Kiedy powiał mocniejszy wiatr rozłożyłaś ręce na wysokość
ramion. Zamknęłaś oczy. Relaksowałaś się chwilą.
Splotłaś palce za głową. Odchylasz ją trochę do tyłu.
Patrzysz na zachmurzone, szare niebo. Zamykasz oczy. Zimna kropelka
wody wpada ci wprost, do twoich otwartych lekko ust.
Wydawałoby się, że ulica opustoszała. Lecz jeden chłopak stał naprzeciwko,
patrzył na ciebie z zainteresowaniem.
Był przystojny, jego uśmiech był pogodny.
Piękne włosy, czarne, blond pasemko. Chłopak marzeń.
Zdawało Ci się, że go znasz. Jednak nic nie wpadało Ci do głowy.
Podeszłaś go Mulata.
Deszcz lał, i lał. Zaczęłaś śpiewać.. To było niesamowite.
Twój głos był tak płynny, jak czekolada w jego oczach.
Jego włosy, takie.. dotykalne.
Zniewalające. Jego usta. Takie.. całuśne.
Marząc śpiewałaś. Śpiewałaś dobrze znaną Ci już piosenkę.
Śpiewałaś jego piosenkę. Śpiewałaś mu. A on słuchał.
Oceniał.
Zaczął śpiewać z tobą.
Don’t try to make me stay or ask if I’m okay
I don’t have the answer
Don’t make me stay the night or ask if I’m alright
I don’t have the answer
Heartache doesn’t last forever
I’ll say I’m fine
Midnight ain’t no time for laughing
When you say goodbye

Wtedy zaczął śpiewać sam.

It makes your lips so kissable
And your kiss unmissable
Your fingertips so touchable

I mu się werwałam..

And your eyes,
Irresistible....


A potem... No co mogło się stać po takiej piosence?
Zaczęliśmy tworzyć wspólną bajkę..
_________________________________________________
Z dedykacją dl MRS. MALIK bo normalnie już wytrzymać
nie może XDDDDDDD
/ZmalikowanaForever<3

2 komentarze:

  1. dzieki za dedykejszyn, mała xdd weź, ty piszesz tak cudnie, normalnie z krzesła spadam.. znaczy z łóżka xdd
    Mrs. Malik

    OdpowiedzUsuń
  2. PFFFF mozesz powiedziec ze jest do bani przeciez sie nie obraze noo

    OdpowiedzUsuń